Prawo do bycia OFF – i bardzo dobrze…

…że Parlament podjął ważną kwestię dotyczącą dobrostanu pracownika, a  problem jest zauważony w mediach. Dlaczego? Ponieważ jest to przyczynek do światowej dyskusji o higienie cyfrowej w pracy. To również doskonała okazja by porozmawiać o braku równowagi bycia on – off, która ma negatywny wpływ na nasze zdrowie, relacje i ogólną kondycję psychofizyczną.

Parlament Europejski za prawem pracowników do bycia offline

W czwartek 21.01 Parlament Europejski przyjął rezolucję dotyczącą prawa pracowników do bycia offline. Nie jest to prawo, ale apel do Komisji Europejskiej o odpowiednią dyrektywę w tej sprawie.

Nowe regulacje miałyby dać wszystkim zatrudnionym w UE prawo do wyłączenia służbowego komputera i telefonu, nieodpowiadania na maile, połączenia i wiadomości dotyczące spraw zawodowych poza czasem pracy lub podczas urlopu. 

Parlament pokazał tym samym dwie ważne kwestie. Po pierwsze, że home office utrzyma się jako forma pracy, a po drugie, że zwraca uwagę na dobrostan pracowników.

Nie chodzi o to, jakie konkretnie byłyby takie regulacje. Nie powinny one być narzucane odgórnie bez zrozumienia zagadnienia równowagi cyfrowej przez pracowników i pracodawców (a takiego zrozumienia często zwyczajnie brakuje). Celem powinno być budowanie świadomości poprzez kampanie społeczne, dyskusje oraz programy digital wellbeingu wprowadzane na poziomie kultury organizacji. Jeśli zbudujemy świadomość czym jest higiena cyfrowa i dlaczego jest potrzebna, to jestem przekonana, że pracodawcy i menedżerowie sami będą zachęcali do bycia bardziej off, do dbania o równowagę cyfrową, bo zrozumieją, że jest to w interesie firmy.

Brak koncentracji i praca w połowicznej uwadze

Jeśli pracownik spędza 8-10 godzin przed ekranem, a po godzinach pracy pozostaje ciągle online, odbiera wiadomości, załatwia sprawy służbowe, to nie ma kiedy zająć się sobą, swoją rodziną i relacjami osobistymi. Prędzej czy później doprowadzi to do kryzysu w jego życiu prywatnym. Czas wolny służy do ładowania baterii, regeneracji umysłu, który jest przeciążony i przebodźcowany po wielu godzinach pracy przed ekranem. Brak przestrzeni na taką regenerację umysłu prowadzi do spadku kreatywności, motywacji, obniżenia koncentracji i spadku odporności na stres, a w ostateczności – wypalenia zawodowego. Ponadto praca w sytuacji wyczerpania uwagi jest nieproduktywna i prowadzi do przestymulowania, co powoduje jeszcze większe napięcie i reakcję stresową w organizmie.

Raport PME pt. „Mental Health. Odporność psychiczna pracowników. Emocje i biznes” z 2019 r. podaje, że ponad połowa absencji Polaków w pracy jest pochodną problemów związanych ze stresem. WHO szacuje również, że do roku 2030 depresja stanie się najczęściej diagnozowaną jednostką chorobową na świecie.

Pracodawca musi zrozumieć, że wypoczęty pracownik jest kreatywny i produktywny, ma lepszy nastrój i nastawienie do pracy, może tworzyć nowe strategie i innowacje. Dokładniej i z większym zaangażowaniem wykonuje również swoją pracę. Jest w interesie pracodawcy, aby pracownicy byli po pracy off, odłączyli się, żeby następnego dnia wrócić w pełni energii i zdolności umysłowych. 

Programy Digital Wellbeing

W trosce o dobrostan swoich pracowników firmy na całym świecie wprowadzają już kompleksowe programy Digital Wellbeing, które pomagają budować takie środowisko pracy, które podnosi efektywność pracowników i zespołów, przy jednoczesnym obniżeniu stresu cyfrowego i przeciążenia informacyjnego. Efektem takich programów jest m.in. stawianie indywidualnych granic między byciem on i off, wprowadzanie kultury równowagi i higieny cyfrowej. W celu podniesienia produktywności, innowacyjności i poprawy ogólnego dobrostanu pracowników.

W sierpniu 2020, w czasie kiedy pandemia COVID-19 wkraczała w siódmy miesiąc Google, ogłosił Friday off. Tym samym dał pracownikom kolejny dzień wolny, aby uniknąć wypalenia zawodowego. 

Z naszego doświadczenia w projektowaniu programów Digital Wellbeing w firmach wynika, że istnieje ogromna potrzeba wprowadzania zasad higieny i równowagi cyfrowej na wszystkich poziomach organizacji. Mam tu na myśli kulturę firmy, zasady w zespole oraz budowanie świadomości pracownika. Tworzymy wraz z pracownikami i zespołami indywidualne oraz zespołowe strategie równowagi cyfrowej oraz wdrażamy digital wellbeing na poziomie kultury organizacji. 

Mamy jeszcze jedną obserwację z pracy z zespołami i firmami w ostatnich miesiącach 2020 roku. Taki model pracy, którego większość z nas doświadczyła w pandemii, często nie jest standardowym modelem pracy zdalnej. Przeszliśmy na home office w sytuacji kryzysowej i to działanie w trybie awaryjnym stało  się dla nas codziennością. Pracujemy dłużej i po godzinach w poczuciu nieustannej presji. Jeśli organizacja i przełożony nie przestrzegają dobrych praktyk higieny cyfrowej i nie dbają o digital wellbeing, to pracownicy rzeczywiście są zmuszeni ciągle sprawdzać maile, wiadomości związane z pracą w poczuciu, że inni pracują i wymaga się od nich szybkiej reakcji.

Zadanie, jakie czeka wiele firm w tym roku to po pierwsze zoptymalizowanie pracy zdalnej i wypracowanie zrównoważonego modelu i dobrych praktyk pracy na home office. 

Po drugie zadbanie o digital wellbeing, czyli stworzenie takiej kultury organizacji, która zapewni zdrową równowagę cyfrową pracownikom i nauczy ich dbać o higienę bycia online.  

Celem każdego pracodawcy powinien być zrównoważony i dobrze działający system pracy, który zapewni równowagę bycia on – off i podniesie efektywność realizacji zadań.

Celem jest to, aby pracownicy:

  • wykonali pracę, a nie tylko pracowali,
  • funkcjonowali w zdrowy, zrównoważony sposób, a nie zacisnęli zęby i pracowali w trybie awaryjnym, 
  • wykorzystywali technologię i zarządzali swoją pracą tak, aby podnieść osobistą produktywność w danym czasie pracy,
  • budowali równowagę, czyli nauczy ich dbać o higienę bycia online, oddzielali czas pracy od czasu wolnego.

Bo pracujemy po to, aby żyć, a nie żyjemy po to, aby pracować, a przynajmniej powinniśmy mieć prawo wyboru i o to prawo tutaj chodzi.